Kategoria: Pozostałe

Właściwie od zawsze przedstawiało się to jak normalne zlecenie. Nie miałem żadnych podejrzeń, nie odczuwałem wątpliwości ani nerwowości, wypada mówić, że popadłem już w rutynę. Myjąc się i spożywając kolację czułem się jak zwyczajny księgowy, codziennie jadący przeładowanym tramwajem do biura by przepracować swoje 8 godzinek. Po opuszczeniu bloku spokojnym krokiem podążyłem do przysypanego śniegiem pojazdu, za szybą dostrzegłem lekko już zamoknietą reklamę z pogrubionym słowami „Zarządzanie nieruchomościami Kraków”, zapewne jakiś zarabiający sobie dodatkowo sobie za drobne licealista podrzucił. Co interesujące, następnie pod mieszkaniem przyszłej zdobyczy spostrzegłem to samo, co to jakaś wyprzedaż? Reklamy leżały ogromnymi ilościami na i przy skrzynce listowej. Zarządzanie nieruchomościami Kraków… śmieszne, pomyślałem sobie, chyba i ja kiedyś stanę takim zarządcą bloku? He he, można sobie pomarzyć, na razie jednak musiałem zarządzać czyimś życiem i śmiercią.tak naprawdę to , być może nawet lepiej, co?Praca poszło bardzo dobrze, tak samo jak zakładałem. Dwie kulki i po sprawie, baj baj. Wychodząc z klatki zdążyłem jeszcze chwycić „Zarządzanie nieruchomościami Kraków” i ukłonić się jakiejś miłej staruszce, po czym zaśpiewałem pod nosem „fantazja, marzenia, bo fantazja jest od tego, aby cieszyć się, aby bawić, aby bawić się w pełni!”