Żył pewnego razu cukiernik, którego dręczyła potrzeba wypieczenia czegoś niezwykłego i jedynego w swoim rodzaju. Ubóstwiał samochody i swoim Renault Megane jeździł codziennie nad jezioro i na tym jeziorze patrzył na odbicie firmamentu w tafli wody, które podziwiał. I nagle zobaczył refleks swoich opon samochodowych w otoczeniu chmurek. Wyglądało to jak ciastko z kremem.
8221;, zerwał się i pognał w stronę swojej cukierni. Natychmiast wziął się do pracy. Upiekł trzy blachy ciasteczek o nazwie Opony. Produkt sprzedał się od razu. Cukiernik był szczęśliwy i upiekł jeszcze cztery blachy. &
Sprzedaż Opon rosła z dnia na dzień. Ludzie byli zachwyceni nowym wyrobem cukiernika i zyskał sobie miano najlepszego w mieście. Cukiernik zwerbował krasawicę do pomocy, która upłynniała ciasteczka i po cichu połowę spożywała.
Po miesiącu cukiernik poznał się na niecnym uczynku dziewczyny, gdyż stała się niesamowicie spasła i wylał ją na bruk z roboty zatrudniając bezzębnego staruszka.