Przez kilka tygodni nosiłam się z planem kupna swojego pierwszegoauta. Moje fundusze były małe i rozważałam kilka wariantów. Wiadomo, że do ceny pojazdu należy doliczyć opłaty rejestracyjne i przede wszystkim ubezpieczenie samochodu.
Po długich poszukiwaniach kupiłam auto za 6000 zł. Nie jest to raczej ogromna kwota i wiadomo że auto nie był pierwszej młodości dlatego chciałam nabyć tanie OC. Ubezpieczenie AC nie nie było brane pod uwagę nie tylko z powodu pieniędzy ale z racji wieku pojazdu.
Mój Fordzik nie jest ideałem, ma swoje wady, ale ma za to cudny zielony kolor. Ma kilka wyprysków na masce, błotniki trochę rdza zaczyna brać. No ale czego się spodziewać po 14 letnim samochodzie. Wiadomo, że swoje już przeszedł, ale za to jest ekonomiczny w eksploatacji, ze względu na zamontowaną w w miejscu na koło zapasowe instalację LPG. Jeździ nim się bardzo przyjemnie, ma kilka bajerów: elektryczne okna, welurowe fotele i radio CD z mp3, które dostałam gratis od poprzedniego właściciela i co najważniejsze bardzo tanio ze względu na wspomnianą wyżej instalację gazową.
Aha zapomniałam napisać że poprzednim właścicielem auta był mój sąsiad, który starał się dbać o ten samochód. Jak mnie poinformował wszystkie przeglądy były robione na czas.