Uwierzcie, lub nie, ale… KUPIŁEM SOBIE JEEPA!!! Ogromne bydle, pali jak zły, ale nie to się liczy. Nareszcie spełniłem moje marzenie z dzieciństwa.
Jestem w posiadaniu jeepa marki Jeep
Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 4.0 z 1998 roku. Może nie jest to najnowszy model, ale to dla mnie akurat w tym przypadku pozytyw, a nie wada; do tego opony 4×4, wielkie obręcze i prześwit większy niż w koparce
Ale te opony terenowe to największy wodotrysk w tym samochodzie. W połączeniu z ogromnymi felgami można wjechać dosłownie gdzie okiem sięgnąć , żadne garby na osiedlach nie są mi straszne.
Full speed przez takiego garba i zero kłopotów! Jak już jesteśmy przy temacie opon, to głowię się, czy opony na zimę są w tym przypadku potrzebne, czy można na tych jeździć cały rok.
Moim zdaniem chodzi chyba o bieżnik, który w oponach zimowych jest zmieniony, czyli chyba będę musiał nabyć komplet opon zimowych. A na takiego olbrzyma to spory wydatek. Wiem, że większość tematów tak będzie wyglądała z moim jeepem, ale potrafię nie jeść przez tydzień żeby było na wachę do tego monstrum. Takiego mam fisia ![]()