Na szlaku dróg krajowych nr 15 i 25 łączących Szczecin i Konin z Toruniem i dalej z Olsztynem. Rosnące systematycznie natężenie ruchu spowodowało, że budowa drogi omijającej miasto stała się konieczna. Niestety, musi ona przebiegać przez grunty będące w administracyjnym posiadaniu sąsiedniej gminy wiejskiej, nie posiada innej sposobności. Są one nieprawdopodobnie cenne pod względem rolniczym (ziemia I i II klasy), a również inwestycyjnym. Polityka podatkowa gminy wiejskiej jest bowiem niesłychanie interesująca dla przedsiębiorców. Ponoszą oni niższe opłaty, przez co lokują własne spółki chętniej na terenach wiejskich niż miejskich. Niższe koszty oraz dodatkowo lepsze uwarunkowania życia przekonują też znaczną rzeszę mieszkańców do przenosin na wieś. Parcele budowlane stały się tam nieruchomościami bardzo atrakcyjnymi.
Na powstanie drogi omijającej miasto ogromny wpływ ma też lokalna polityka. Rok temu głośno było o przemianie granic Inowrocławia. Miasto chciało gminie “wyrwać” kilka tysięcy hektarów cennej rolniczo ziemi i następnie zakwalifikować ją jako tereny majątkowe. Spotkało się to z ogromnym sprzeciwem mieszkańców i władz samorządowych gminy wiejskiej. W efekcie doprowadziło to do tego, że plany prezydenta Inowrocławia legły w gruzach.
Jak się jednak okazuje, polityczne ambicje nie są bez znaczenia, gdy przyszło do skonkretyzowania dokładnego planu, według którego miała przebiegać obwodnica. Mieszkańcy gminy twierdzą, że władze Inowrocławia forsują skrajnie niekorzystne oferty.