Kategoria: Pozostałe

Jest w sporcie parę rzeczy, które mnie śmieszą i irytują. Śmieszy mnie zawodnik rzucający kulą w kręglach występujący w krótkich spodenkach, śmieszą mnie koszykarze grający w ,sukienkach”, śmieszy a w zasadzie irytuje cała sztuczność tzw. chodu sportowego, no i bardzo mnie irytują nieprawdopodobne wręcz zdolności teatralne wielu, skądinąd znakomitych piłkarzy. To ostatnie obliczone jest, niestety, na oszukanie sędziego i tym samym nie ma nic wspólnego z zasadą fair play. Bo oszukać sędziego, to to samo co oszukać rywala. W wielu dyscyplinach zbyt dużo zależy od sędziego, w wielu, po prostu prawie wszystko. Lekkoatletyka jest dyscypliną, gdzie rola sędziego sprowadza się prawie do asystowania, mówimy że jest wymierna. A wszelkiego rodzju łyżwiarstwo figurowe, gimnastyka artystyczna, pływanie synchroniczne ? Na tych dyscyplinach znają się tylko sędziowie i czasem komentatorzy, kibice wcale. Co innego piłka nożna, boks, sporty samochodowe, tutaj każdy kibic zna się doskonale na wszystkim, nawet lepiej niż selekcjoner reprezentacji Polski, wystarczy poczytać komentarze na jakimś forum. To już jest właściwie otoczka sportu, ale to też mnie irytuje – każda ciemięga i lebiega, co to nie umie kopnąć piłki, ma platfusa i brzuch mu sterczy, a jak podskoczy, to upadnie – czuje się upoważniona do publicznego komentowania zmagań sportowców. Przypuszczam, że większość z tych pożal się Boże ,komentatorów”, nie ma pojęcia, ile trudu i wyrzeczeń wymaga utrzymanie się na odpowiednim poziomie sportowym.