Idea na sprowadzenie mojego samochodu narodził się po tym jak przeglądałem rynek w polskich portalach. Wszystkie samochody oczywiście są jak nowe i wszystkie maja ten sam, podobny przebieg.
Chciałem kupić samochód z silnikiem diesla ze względu na ekonomię i podobno są jakieś dodatkowe zniżki i niższa jest polisa OC. Pojadu szukałem max letniego. Oczywiście wszystkie auta mają przebiegi rzędu 90 tysięcy.
I teraz mam zasadnicze pytanie: Dlaczego Niemiec sprzedaje samochodu bezwypadkowego z silnikiem diesla, który zwraca się po 140 tys. kilometrów. Wybrałem się ze znajomym który kiedyś jeździł po samochody za granicę. Przed wyruszeniem w drogę do Francjiwytłumaczył mi, że nie opłaca się przyprowadzać bezwypadkowego auta.
Opłaca się brać tylko mniej lub bardziej uszkodzone. Pytałem się na jakie utrudnienia mam być przygotowany, czy w Unii obowiązuje jeszcze zielona karta, powiedział że już nie. Rozmawialiśmy o różnych polisach min. o Liberty Seguros i ich pojawieniu się na rynku. Ich silnym wejściu na rynek. Ciekawi jesteśmy jak sobie poradzą na polskim rynku. Ciąg dalszy bloga będzie po sprowadzeniu już auta.